Znamy się już 16 miesięcy. 16 miesięcy poprzeplatane radością, smutkiem, śmiechem i płaczem. Nawet nie wiesz jak bardzo chcę Twojego szczęścia. Nawet nie wiesz jak ciężko patrzeć, słuchać i czuć ten przeszywający ból- cierpienie. Nawet nie wiesz jak okropnie czuję się z faktem, że nic nie jestem w stanie zrobić. To wszystko mnie przerasta.
Będzie dobrze. Zobaczysz,
braciszku.